Zakupy w sklepie z akcesoriami
26 Maja 2011
Nic nie mówiłam, żeby jej nie zdenerwować, ale jeśli cała ta wyprawa pójdzie na marne, to następnym razem nigdzie z nią nie pojadę. W końcu, po dwóch godzinach chodzenia między sklepowymi półkami, Ania zdecydowała się na dwa koce od producent pościeli. Były tak ciężkie i wielkie, że ledwo udało nam się zmieścić je na tylnym siedzeniu auta. Jadąc do domu w lusterkach samochodu było widać tylko gąbczastą część łóżka. Podróż ze sklepu do domu przebiegła jednak bez niebezpieczeństw. Pomogłam wnieść Ani materace sprężynowe. Na szczęście pasowały do rozmiarów łóżka i od dziś moja koleżanka będzie mogła się idealnie wyspać. Właściwie to już śpi. Zakupowe szaleństwo tak ją zmęczyło, że gdy położyła głowę na poduszkę rzuconą na łóżku, zamknęła oczy i zasnęła. Cieszę się, że jej nowe materace są tak wygodne.

