Przyjechał, zdiagnozował problem i powiedział
09 Marca 2010
Błędu by raczej nie popełnił, bo zna się na swojej pracy jak nikt inny. A rozsądek podpowiada, że to on miał w całej tej sprawie interes. W końcu pracuje dla firmy Karcher. Gdybym dała się przekonać (to z kolei nastąpiłoby, gdyby na scenie nie pojawił się mój brat), to kupiłabym zawory kulowe i wodomierze firmy Karcher. Muszę porozmawiać o tym z Piotrkiem. Ciekawa jestem co mi powie i czy w ogóle będzie poczuwał się do jakiejkolwiek winy. Może traktuje w ten sposób każdego przyjaciela. W sumie nie znałam go od tej strony, gdyż jeszcze nigdy dotąd nie korzystałam z jego pomocy. Mam do niego żal, bo szczerze mówiąc po nim takiego zachowania nigdy bym się nie spodziewała. A teraz wychodzi na to, że kompletnie nie znam swojego przyjaciela.

