Paznokcie

22 Marca 2010

Ceny były całkiem przystępne. Wstałam rano, przejrzałam wszystkie społecznościowe strony internetowe, następnie zjadłam skromne śniadanie (przecież nie można się za bardzo opychać przed wieczorną imprezą), wzięłam długi gorący prysznic, i tak to czas zleciał do 14.30. Powoli zaczęłam zbierać się do wyjścia. Salon kosmetyczny znajdował się dwie ulice dalej. Zabrałam więc wszystkie ulotki: Masaże Poznań", Paznokcie żelowe Poznań", Rzęsy Poznań" i poszłam na spotkanie pięknu. Przyszłam dużo przed czasem i musiałam poczekać około 15 minut na swoją kolej. Panie kosmetyczka i masażystka bardzo szybko i sprawnie uwinęły się ze swoją pracą. O 16.00 miałam już nowe, niebieskie z czarnym wzorkiem, paznokcie żelowe, długie, pogrubione czarne rzęsy, no i masaż też był niczego sobie. Wracając z powrotem do domu, gdyż do imprezy zostały jeszcze 4 godziny, znowu spotkałam tych samych kolporterów ulotek, którym zostało jeszcze całe mnóstwo karteczek: Masaże Poznań", Paznokcie żelowe Poznań",