Kabiny oraz drzwi
21 Grudnia 2009
Moja żona i jej pomysłowość mnie czasami niezwykle zaskakują. Nie miałem pojęcia, że można mieć tyle pomysłów. I to szczególnie w sytuacjach, gdy już się coś wykonało. Mówię pewnie trochę niejasno, prawda? Już wyjaśniam. Otóż Ania, moja żona, lubi zmieniać to i owo w naszym domu. Czasami wymyśli, że potrzebne są jej nowe okna, innym razem fajnie by było, gdyby dostała meble do kuchni. A teraz zapragnęła zmian w łazience. Dokładniej rzecz ujmując, zainteresowały ją kabiny. Nie mam zielonego pojęcia, czemu wpadła akurat na taki pomysł.

