Idealny pensjonat dla całej rodziny
29 Grudnia 2009
Musiałem podjąć prawdziwie męską decyzję, i uratować nasz rodzinny interes, jak mawiali moi rodzice. Pensjonat Pieniny miał się stać dla mnie wyzwaniem i powodem dla którego wreszcie wyjeżdżam z domu. Opuszczam Szczawnica pensjonat, nie jadę daleko. Miało to mieć dla mnie inne konsekwencje, o czym jeszcze wtedy nie wiedziałem, Kasandrą nie byłem, więc. Szczawnica została za mną. Na miejscu zastałem burdel, nie można tego inaczej określić. Ludzie rządzili się tutaj sami, czyli praktycznie rzecz biorąc, nie pracowali zbyt uczciwie. Na szczęście był tu jeden uczciwy człowiek, szef kuchni, pan Kazimierz.

