Idealny pensjonat dla całej rodziny

29 Grudnia 2009

Babcia zawsze bała się o mnie. Stawała koło mnie, kładła rękę na moim ramieniu i kiwała głową. Dziwowała się nade mną i litowała, twierdząc, że zbyt wiele rozsądku w tak młodym wieku jeszcze nikomu nie pomogło dorosnąć. Ja się do niej uśmiechałem i odpowiadałem, że to mi przejdzie i rechotaliśmy razem przy wtórowaniu trzasków ognia z kominka. Aż nadszedł kiedyś dzień gdy mój zdrowy rozsądek stał się towarem pożądanym. Na wagę złota, rzekłbym. Kiedy to pensjonat Pieniny został porzucony przez mojego lekkomyślnego kuzyna, trzeba było zastanowić się co dalej z tym zrobić. Szczawnica była blisko, ale wcale nie uśmiechało mi się opuścić Szczawnica pensjonat i jechać sprzątać bałagan po moim krewnym, którego nie cierpiałem.